- K.. Ki...Kim..Kim jesteś? - oblał mnie gorący pot.
- Teraz, Diano, będziesz kimś więcej..
- Ja.. Jak.. Jak to?
- Będziesz... - wstałam z piskiem. Był to kolejny "proroczy" sen? Nagle przybiegł chłopak, który mnoe wyciągnął z tego gówna, w którym byłam. Przytulił i uspokajał.
- Spokojnie... Jestem tu.. - zaczęłam płakać ze strachu - Szzzzz... Już... Spokojnie Kochanie...
- Dzię...Dziękuję.. - powiedziałam chlipiąc.
- Wskakuj do łóżka. Zostanę dopóki nie zaśniesz. - powiedział. Położyłam się pod kołdrą, a on obok mnie. Głaskał mnie po głowie. Kochany chłopak.
- Mogę się przytulić? - wydukałam nieśmiało.
- Hah... Jasne! - wtuliłam się w niego i wreszcie zasnęłam. Obudziłam się już rano.
- Dzień Dobry.. - dotarł do mnie jego zachrypnięty głos.
- Dzień Dobry.. Dziękuję...
- Dużo będziesz jeszcze dziękować?
- Tak.. Do końca życia..
- O rany..
- Co?
- Dowiesz się z czasem..
- No dobra. Śniło mi się, że ktoś się we mnie wpatrywał. Mówił " Teraz, Diano, będziesz kimś więcej" Co to znaczy?
- Z chłopakami...
- Tak..
- Em.. Nie teraz..
- Dlaczego?
- Jeszcze nie teraz, bo dowiesz się wszystkiego w snach, które będziesz miała w najbliższych 9 dniach.
- Dlaczego aż tyle?
- Nie wiem. Ja też tyle miałem.
- Jak to?
- Mówię.. Wszystkiego się dowiesz za 9 dni.
- A powiesz mi jak masz na imię i twoi koledzy?
- Również za 9 dni..
- No dobrzeee...
- Kochanie.. Nie bądź zła..
- Nie jestem.
- Na pewno?
- Tak.
- Kłamiesz.
- Nie.
- Znam się Kotuś..
- Tak! Kłamię! Jestem wściekła! I co z tego, że jestem tu drugi dzień. Jestem cholernie wkurzona swoją sytuacją.
- Wiem.. Chodź coś przekąsimy.
- Emm.. Przepraszam..
- Spokojnie. Idź się przebierz, a ja się wszystkim zajmę. Okey?
- Okey! - moja twarz rozpromieniała. Poszłam do łazienki, skorzystałam z toalety, wzięłam lekki prysznic, ubrałam się i nałożyłam błyszczyk na usta.
- Jestem!
- Siadaj. - podeszł do stołu i razem z nim zaczęłam jeść śniadanie.
- Mmm.. Pyszne!
- Dziękuję.
- Lecę umyć zęby i lecimy do parku.
- Nieeeeeeeeeee...
- Taaaaaaaaaak!! - umyłam szybciutko zęby i spryskałam twarz wodą termalną. Tak dla świeżości przed wyjściem.
- Idź się kąpać i za 20 minut widzę cię na dole!
- Doobrraa...
- No to.. RUCHY! RUCHY! RUCHY! - w podskokach pobiegł na górę. Wrócił po określonym czasie. W trakcie tego piłam wodę w kuchni.
- Diana.. Dianka.. Dianuś.. Diii..
- Słucham..
- Porównaj, czy wczoraj nie nałożyłem o 0,00001g żelu mniej?
- Nie macałam ci włosów.. Nie wiem.
- No dobrze..chodźmy już.. - poszliśmy do parku. Pochodziliśmy po różnych sklepach ze zwierzątkami. Lubię takie sklepy i nie. Z jednej strony zwierzęta są więzione, ale z drugiej kiedy wchodzi człowiek zawsze mają szansę na nowe życie.
- O rany! Jaki ładny kotek Mamo! Kupisz mi? - usłyszeliśmy za sobą głos małej dziewczynki przyklejonej do szyby, za którą skacze mały, czarny kiciuś.
- Mogę.. Chodź Lily, pójdziemy do sprzedawcy po niego. - powiedziała jej mama.
- Huurrrraa!! - zawołała dziewczynka.
- To piękne.. Nie sądzisz? - zapytałam
- Masz rację, Dianko. A tobie się któryś podoba?
- Nie wiem. Jak znajdę pracę to nie będę mieć czasu dla zwierzaka.
- Masz w sumie rację...
* 9 dni później *
Przeszłam wszystkie etapy snów. Chłopak spał cały czas ze mną. Kochany. Wybudzał się w nocy by sprawdzać czy śpię, choć byłam obok.
- To teraz, tak jak obiecałeś, mów jak macie na imię. - powiedziałam do grupy 5 chłopców. Ustawili się w rzędzie. Jeden po drugim. Nagle coś i ze mną zaczęło się dziać! Wystraszona stałam na przeciwko im. Wpatrywali się we mnie, a ja w nich. Nagle upadłam na podłogę. Plecy bolały mnie niemiłosiernie. Nie mogłam wstać. Po 10 minutach ból ustąpił. Chciałam dotknąć moich pleców, ale zetknęłam się ze... skrzydłami. Miałam skrzydła! Oni też je mieli.
- Anioły?
- Tak.. Ja jestem Zayn. To Louis, tam jest Niall, potem Liam i na końcu Harry.
- Więc, Diano, oto łańcuszek , który cię powiadomi o zagrożeniu przydzielonej do ciebie osoby - powiedział Louis.
- Kto to?
- Dowiesz się za chwilę..
omg anioły *.*
OdpowiedzUsuńroździał meega, nie mogę się doczekać, kolejnego! ;) ~Sz
Dziękuję :)) Następny powinien się pojawić max. do 4 dni, może być także jutro lub pojutrze :) ale nic nie obiecuję!!
UsuńJeeeej ^^ haha nie spodziewalam się takiego obrotu sprawy.
OdpowiedzUsuńZajebisty. / Nat